Za nami Paryski, Nowo Jorski i Londyński Tydzień Mody. Każdy z nich przyciągnął tłumy, ale tylko jeden pokaz zainteresował samą Królową Elżbietę II! Zapraszam na podsumowanie kolekcji kilku ciekawych projektantów mody z London Fashion Week.

Burberry

Pokaz Burberry zgromadził wiele gwiazd. Show Christopher’a Bailey’a doglądała Keira Knightley, Sienna Miller, Kate Moss, Naomi Campbell czy Naomi Watts. Pokaz marki to ukłon w stronę społeczności LGBT. W kolekcji pojawiło się wiele motywów symbolizujących to środowisko, między innymi kurtki, swetry czy spódnice w kolorach tęczy. Nawet kultowe poncza przyozdobiono tym symbolem. Na wybiegu pojawiła się rozchwytywana Adwoa Aboah, a także Cara Delevingne.

Ostatni pokaz Christopher’a wzbudził wzruszenie ze względu na jego długotrwały staż w firmie. Bailey nie zrezygnował ze słynnej kraty, która niewątpliwie jest symbolem Burberry. Eleganckie trencze marki ozdobione od wewnątrz kratą noszono już w początkowych latach 1900 roku. Pojawiły się total looki z udziałem tej struktury lub minimalistyczne kołnierze i kaszkiety. Show zamknęła Cara ubrana w tęczowy płaszcz.

 

Richard Quinn

O marce Richard Quinn będzie głośno przez długi czas. Żaden pokaz nie wzbudził takiego zainteresowania i podziwu. W pierwszym rzędzie usiadła Królowa Elżbieta II! Niewiele osób może pochwalić się takim sukcesem. Młody projektant odebrał nagrodę „British Design Award” od samej królowej! Pomimo niewątpliwego talentu, Richard nie spodziewał się takiego wyróżnienia.

Jaka jest kolekcja jesień 2018 ready-to-wear? Przede wszystkim bardzo barwna, kwiecista i mało kontrowersyjna. Richard połączył największy trend ubiegłego roku, czyli puchówki z kwiatowym printem, dzięki czemu efekt jest elegancki i bardzo trendy. Kurtki idealnie komponują się z sukienką i szpilkami. W oczy rzuciły się kaski na głowach modelek w megakobiecych odsłonach oraz materiał, który całkowicie przykrywał ich twarze. Niektóre elementy kolekcji, jak chusty, przypominały akcesoria od Versace czy Hermes’a. Dzięki propozycjom Richanda możemy powrócić do lat 50. Na spódniczkach midi królowały kwiaty i inne wyraziste printy. Quinn ubrał modelki w szpilki podobne do tych, które zaprojektowała Balenciaga na sezon wiosna 2017 ready-to-wear. Cały świat oszalał na punkcie obcisłych obuwio-spodni w jaskrawych barwach. Jak myślisz, jakie będą kolejne kolekcje Richard’a i czy w pierwszym rzędzie zobaczymy jeszcze Królową Elżbietę II?

 

Erdem

Na Londyńskim Tygodniu Mody modelki Erdem pojawiły się w materiałowych maskach w grochy. Kwiaty, kropki i aksamit to bez wątpienia znak rozpoznawczy marki. Dużą aprobatą cieszą się sztuczne futra. Śmiało można stwierdzić, że kolekcja jest oficjalno – biurowa. Królują garsonki, eleganckie kołnierze, marynarki i koszule. Pozostała część look’ów to kolekcja wieczorowa.

 

Peter Pilotto

Peter Pilotto wraca do klubów z lat 70. i mody z lat 30. Pilotto wpadł na pomysł ubrania kobiety do restauracji tak, aby czuła się tam dobrze. Z tego też powodu swoich gości zaprosił do stołów udekorowanych zastawami obiadowymi. Kolekcja jest przede wszystkim wielobarwna. Połączono wiele odcieni, zaczynając od beżu, kończąc na granacie. Dzięki osobistym obserwacjom stwierdził, że kobiety najchętniej wybierają sukienki, garnitury i kombinezony. Kolekcja jest luźna, ale sprawia wrażenie dopasowanej, dzięki czemu kobiety poczują się komfortowo, nawet po dodatkowym kawałku ciasta!

 

Isa Arfen

Isa Arfen postawiła na platformy z dziwacznymi obcasami. Pojawiło się dużo kraty, jeans, ogromne berety, kwiaty i welur. Isa pokazuje, że nie warto przejmować się za dużym rozmiarem płaszcza. Rękawy są odrobinę za szerokie, co nie przeszkadza w stworzeniu świetnego look’u.

 

Emilia Wickstead

Krata jest wszędzie! Pokochała ją także Emilia Wickstead, bo wie, że to najgorętszy trend sezonu. Pojawiła się szkocka, czerwona krata i biurowa szara, którą uwielbiają wszystkie sieciówki. Na nogach modelek pojawiły się czółenka z wiązaniem powyżej kostki. Dużą uwagę zwróciły na siebie finałowe sukienki w brunatnym kolorze.

 

Roksanda

Dużą różnorodnością może pochwalić się marka Roksanda. W kolekcji jesień 2018 ready-to-wear przeważa beż. Look’i w kolorze nude pojawiły się na płaszczach, szalach – ponczach, garniturach, sukienkach czy golfach. Wyrazisty, mroczny granat połączono ze słonecznym żółtym. Materiałowe szaliki zastąpiono puchowymi. Do sukienek przyszyto kawałki tiulu, dzięki czemu wyglądają jak z bajki. Jedno jest pewne – na wybiegach w dalszym ciągu rządzi atłas.

 

Simone Rocha

Kolejny z pokazów, który odbył się w trakcie LFW jest pokaz Simone Rocha. Projektantka podkreśla, że chciała stworzyć kolekcję z dużą ilością tekstur i warstw. I rzeczywiście niektóre looki zostały wzbogacone o kilka warstw, inne zaś cechuje minimalizm. Nie zabrakło kokard, bufiastych rękawów, kraty, kwiatów i ogólnego mroku. Zachowano czarno – biało – czerwoną kolorystykę charakterystyczną dla poprzednich epok, którymi zresztą się inspirowano.

 

J.W.Anderson

Ostatni pokaz któremu chcemy się przyjrzeć to J.W.Anderson. Czy jest coś, co rzuca się tutaj w oczy? Głównie cieniowane sukienki, ale też maxi ozdobione uroczą kokardką. Pojawiło się dużo spódnic midi, torebki z białym, „trampkowym” sznurkiem i piękne koszule z falbanami. Ogółem rzecz biorąc, całość była dość klasyczna i nie wychodząca ponad szeregi.

*komentarze osób prywatnych do zdjęć projektantów zostały wymazane
*zdjęcie główne: Alessandro Garofalo / Indigital.tv Vogue.com
Share: