Nissan Qashqai SUV crossover

Nissan Qashqai to dotychczasowy bestseller wśród crossoverów na terenie Europy. Nowa jednostka 1.3 DIG-T oraz nowy system inforozrywki Nissan Connect może tylko i wyłącznie umocnić ten sukces.

Nissan Qashqai zyskał nowy silnik benzynowy

Jednostka 1.3 DIG-T powstała dzięki kooperacji Renault oraz Daimlera. Do Nissana trafiła zaś poprzez sojusz Renault-Nissan-Mitsubishi. W ostatnim miesiącu miałem okazję jeździć Mercedesem A200, który wyposażony jest w tę jednostkę w odmianie 163 konnej. Mam więc porównanie jak sprawuje się on w różnych autach. Silnik 1.3 DIG-T, który będzie posiadał teraz Nissan Qashqai zastąpić ma dwie dotychczasowe jednostki benzynowe o pojemności 1.6 oraz 1.2 litra. Sprzedawany będzie w dwóch wersjach. 140 konnej oraz 160 konnej. Oznacza to, że w podstawowej wersji moc wzrosła o 25 koni mechanicznych, a moment obrotowy zyskał dodatkowe 50 niutonometrów (wzrost ze 190 na 240 Nm). Mocniejsza jednostka straciła za to 3 konie mechaniczne, ale zyskała 20 niutonometrów. Obydwie wersje silnikowe sprzedawane są z 6-stopniowymi skrzyniami manualnymi. W przypadku mocniejszej odmiany możemy zdecydować się na siedmiobiegową skrzynię automatyczną DCT, która zapewnia dodatkowe 10 niutonometrów momentu obrotowego. Nowa skrzynia automatyczna DCT wyposażona została w mokre sprzęgło, którego zadaniem jest zwiększenie płynności działania. Zastąpiła w silnikach obecne do tej pory w modelu CVT. Jest to zdecydowanie zmiana na plus, ponieważ radzi sobie doskonale.

Nasze testy

Do krótkiego testu otrzymaliśmy Nissana Qashqaia w mocniejszej wersji 160 KM, ze skrzynią automatyczną oraz w najwyższej wersji wyposażenia TEKNA+. Czterocylindrowa jednostka zaskakuje bardzo kulturalną oraz cichą pracą, której podczas jazdy praktycznie nie słychać. Wkręcając silnik na czerwone pole obrotomierza, robi się zdecydowanie głośniej, ale do takich sytuacji w crossoverze raczej zbyt często nie dochodzi, więc nie jest to szczególnie uciążliwe. 160-konna jednostka doskonale radzi sobie z masą pojazdu, nie czuć, żeby się męczyła. Wydaje mi się, że o 20 koni słabszy silnik też doskonale sprawdzi się w tym aucie.

Podczas testu przejechaliśmy blisko 100-kilometrowy odcinek drogami krajowymi przeplatanymi przez małe miejscowości. Komputer pokładowy wskazał nam spalanie rzędu 8,5 litra na 100 kilometrów, ale jeździliśmy dość dynamicznie. Myślę, że spokojnie da się zejść do okolic 7 litrów przy spokojnej jeździe. Co ciekawe jednostka ta, jeżeli chodzi o płynność jazdy, spalanie oraz ogólne „zbieranie się” wypada dużo lepiej w Qashqaiu niż w A-klasie, którą jeździłem. Mercedes silnikowo wypadł lepiej tylko pod kątem wyciszenia.

 

Nowy system Nissan Connect

System inforozrywki przeszedł sporą rewolucję. Dostał zupełnie nowy wygląd, który jest dużo przyjemniejszy dla oka, a przy okazji bardziej intuicyjny. Oprócz tego na jego pokładzie znajdziemy też wsparcie dla Android Auto oraz Apple CarPlay, które jak na razie oficjalnie nie jest wspierane przez producentów telefonów dla naszego kraju. Niedługo ma się to jednak zmienić, więc będzie można korzystać. Sam wyświetlacz zyskał również wyższą rozdzielczość, która niestety nie pociągnęła za sobą wyższej rozdzielczości kamer systemu 360 stopni.

 

Ceny

Najniższą wersję Qashqaia (VISIA) z silnikiem benzynowym i manualną skrzynią biegów kupimy za 84 490 zł. Za testowaną wersję TEKNA+ z silnikiem o mocy 160 KM oraz 7-stopniową skrzynię automatyczną zapłacimy 141 390 zł. Pozostałe ceny zamieszczamy w tabelce poniżej:

 

Podsumowanie

Ceny nie należą do najniższych, ale klient zdecydowany na zakup crossovera, który zdecyduje się na Qashqaia z tym silnikiem na pewno będzie zadowolony. Jest to auto kompletne, komfortowe i w pełni nadające się do przemierzania kilometrów zarówno w mieście, jak i w trasie.

 

Tekst: Arek Jurczewski, zdjęcia: Maciek Carburator Lubczyński.

https://www.instagram.com/carburator

 

Share: