Zmiany, zmiany…

Obowiązujący przez wiele dekad hierarchiczny system wydawniczy sprawiał, że jeśli nasze dzieło nie spodobało się komuś w wydawnictwie, to nie miało szans spodobać się właściwie nikomu – bo zostało odrzucane. Ginęło. Nigdy nie poszło do druku. Dziś pod tym względem jest na pewno łatwiej. Możemy bowiem w ogóle pominąć ten krok i zdecydować się na wydanie naszej książki własnym nakładem. Brzmi skomplikowanie i odstraszająco? To mylne wrażenie.

Na wydawanie w modelu self-publishing decyduje się dziś coraz większa liczba autorów. Bardzo pomocne okazują się serwisy self-publishingowe, takie jak Rozpisani.pl, które otaczają nasze dzieło troskliwą opieką od początku do końca procesu wydawniczego. Po stronie pisarza zostaje w takiej sytuacji właściwie tylko (albo „aż”) stworzenie olśniewającego tekstu, który podbije serca czytelników. Całą resztą zajmą się eksperci.

Gdzie szukać inspiracji?

Skoro wszystkimi przyziemnymi sprawami zajmą się specjaliści z wydawnictwa self-publishing, my możemy wznosić się i nad poziomy wylatywać. O czym najchętniej czytają dzisiaj Polacy? Jak trafić w gusta? Na szczytach list bestsellerów znajdziemy przeróżne pozycje. Najbardziej poczytne wydają się powieści kryminalne z szeroko zarysowanym tłem obyczajowym, literatura non-fiction i podróżnicza. Czytelnicy cenią sobie jednak szczerość, naturalność i prawdziwość. Jeśli więc w sercu gra nam coś innego niż precyzyjne obmyślanie koronkowej fabuły kryminału czy zdawanie relacji z weekendowych wypadów do europejskich stolic, warto śmiało dać temu czemuś ujście.

Jak się trafia do czytelników?

Sprawa dystrybucji i dotarcia do odbiorców również pozostaje w gestii wydawnictwa self-publishingowego, na którego usługi się decydujemy. By podać przykład: serwis Rozpisani.pl jako podmiot współtworzący grupę PWN stawia na ścisłą współpracę z najważniejszymi księgarniami internetowymi (Empik, Ravelo, Gandalf, Amazon itd.) oraz z sieciami księgarni stacjonarnych w całym kraju. Możemy więc być pewni, że tytuł sygnowany naszym nazwiskiem trafi do ich oferty. Portale self-publishingowe biorą też na siebie obowiązki związane z promocją książki jeszcze przed jej premierą. Oj, będzie o nas głośno…

Czy po lekturze tego tekstu debiut wydawniczy nadal wydaje się Wam taki odległy? 🙂

Share: