Ciekawe kobiece kanały na Youtube!

YouTube od kilku lat jest jedną z najpopularniejszych witryn, jakie odwiedzamy prawie każdego dnia w Internecie. Słuchamy tam muzyki, oglądamy filmy, a bardzo często szukamy też inspiracji i poradników. Wiele z nich może nam pomóc w codziennym życiu. Przygotowaliśmy dla Was ulubione kobiece kanały z YouTube. Są one bardzo popularne – mają bardzo dużą ilość subskrypcji i wyświetleń filmów.

 

  1. „Sprytne Babki” – ponad 436 tys. subskrypcji

@sprytne_babki

Jeżeli znacie kanał „5 sposobów na…”, mogłyście też słyszeć o „Sprytnych babkach”. Pierwszy z podanych kanałów, który również polecamy, prowadzą panowie, którzy w bardzo kreatywny i prosty sposób przedstawiają różne pomysły ułatwiające codzienne życie. Na fali popularności „5 sposobów na…”, twórcy wpadli na pomysł utworzenia kanału w wersji kobiecej. Prowadzą go żony twórców „5 sposobów na…” i przedstawiają pomysły na ułatwienie życia. Pokazują przepisy na zdrowe posiłki, sposoby na wykorzystanie pustych pudełek po butach, na udany piknik, ozdoby na balkon, pomysły na prezenty na różne okazje, czy własnoręcznie zrobione domowe kosmetyki.

 

  1. „Przepisy.pl” – prawie 21 500 subskrypcji

@przepisypl

Już jakiś czas temu przepisy kuchenne w formie książek kucharskich zostały wyparte przez strony internetowe, a także przez kanały na YouTube. Te są bardzo pomocne, ponieważ najczęściej na filmach pokazane jest jak wykonać różne dania. Jeszcze lepszym pomysłem jest pokazanie jak wykonać daną potrawę w przyspieszonym tempie na krótkich, maksymalnie dwu- lub trzyminutowych filmikach. Doskonałym przykładem takiego kanału są „Przepisy.pl”, gdzie znajdziemy m.in. przepisy na kanapki, zupy, dania obiadowe, desery. Dodatkowo nie są one trudne i nie wykonuje się ich zbyt długo.

  1. „TheOleskaaa” – ponad 156 tys. subskrypcji

@theoleskaaa

W ostatnim czasie popularnym wątkiem w świecie mody jest temat modelek plus size, czyli kobiet, które noszą większy rozmiar ubrań. Autorka kanału zalicza się do pań, które noszą rozmiar plus size. Olga ma wyczucie stylu i uczyniła z tego swój atut. Na swoim kanale przedstawia swoje pomysły na stylizacje, na które składają się ubrania z sieciówek, a także małych sklepów odzieżowych. Dodatkowo Olga prezentuje kosmetyki, pomysły na paznokcie i makijaże oraz różnego rodzaju gadżety. Pokazuje więc prawie wszystko, co kobiety interesuje.

 

  1. „Zmalowana” – prawie 106 tys. subskrypcji

@zmalowana_official

Bardzo ciekawym i pomocnym pomysłem jest przedstawianie propozycji makijażowych na filmikach, a także pokazywanie i tłumaczenie krok po kroku w jaki sposób można wykonać make-up. Dzięki temu wiele kobiet może podszkolić się w robieniu makijażu. Dodatkowo „Zmalowana” pokazuje nowinki kosmetyczne i testuje je na sobie w trakcie wykonywania makijażu. Przedstawia najnowsze trendy kosmetyczne, dopasowuje pomysły na makijaż do zbliżających się okazji, pór roku lub świąt. Doskonałymi przykładami są filmiki przedstawiające makijaż na Halloween, inspiracje jesienne lub zimowe, czy też pomysły makijażowe na Boże Narodzenie, Walentynki i inne. Autorka kanału dodaje również filmiki dotyczące pomysłów na paznokcie.

 

  1. „BEKSY” – ponad 1 mln subskrypcji

@bezbeksy

Na koniec kanał, który ma największą ilość obserwujących wśród powyższych propozycji. Kanał prowadzą dwie, młode dziewczyny, które nagrywają profesjonalne i kreatywne filmiki, do których pisane są scenariusze. Pomysły na nie biorą się z codziennego życia młodych ludzi, a przedstawione są w sposób humorystyczny i „z przymrużeniem oka”. I w ten sposób „BEKSY” porównują randki w prawdziwym życiu z tymi w filmach, pokazują typowe dziewczyny na zakupach, jak wygląda przyjaźń damsko-męska, co się dzieje, gdy przyjaciółka znajduje chłopaka, co by było gdyby to dziewczyny, a nie chłopaki, grały na konsolach i komputerach, czy też czym różni się koleżanka od przyjaciółki.

 

Na YouTube znajdziemy ogromną ilość godnych polecenia kanałów, które mogą być interesujące dla kobiet. Każdy z nich może nam na swój sposób pomóc, a przede wszystkim zrelaksować po ciężkim dniu w pracy lub szkole. Jakie są Twoje ulubione kobiece kanały na YouTube?

Czytaj dalej...

Bielizna na specjalne okazje!

bielizna

Nasza rada – wyrzuć lub schowaj głęboko w szafie stare, rozciągnięte piżamy na cześć seksownej bielizny. Znajdziesz ją w ofercie marki esensa! Marka esensa.pl – seksowna bielizna, doskonale wie, co lubią kobiety i w zależności od rozmiaru jaki nosimy, oferuje dopasowane body, komplet bielizny lub piżamy.

 

Jaką bieliznę lubią kobiety?

Przede wszystkim taką, w której wyglądają dobrze! Nic tak nie psuje atmosfery między partnerami jak przykra uwaga na temat naszego ciała. Oprócz doskonałego wyglądu, liczy się nasza wygoda, dlatego zawsze dobieraj bieliznę w Twoim rozmiarze, nigdy mniejszą! Ponadto, nie zakładaj czegoś, w czym totalnie siebie nie lubisz. Moda w sypialni powinna cechować się przede wszystkim gustem i smakiem. Bielizna powinna sprawić, że poczujesz się bardziej pewna siebie i zadowolona ze swojego wyglądu. Poniżej znajdziesz kilka propozycji od marki esensa, które totalnie wpadły nam w oko.

 

Rozpalająca zmysły czerwień

W sondażach dotyczących bielizny, mężczyźni podkreślają, że ich ulubionym kolorem jest czerwony. Nic tak nie pobudza wyobraźni jak krwista czerwień. Niezależnie od karnacji i figury – ten kolor pasuje do każdej kobiety!

Czarna klasyka

Mamy świadomość, że nie każda kobieta w tym kolorze czuje się komfortowo. Najlepszą alternatywą jest czarny komplet ozdobiony koronką lub kokardkami. Esensa oferuje seksowne komplety bielizny, które wraz z pończochami tworzą gustowną całość.

Nieskazitelna biel

Esensa nie mogła pominąć jasnej kolorystyki. Biel perfekcyjnie komponuje się z opalenizną, tworząc uroczy kontrast.

Body

Kobiety przyznają, że coraz bardziej przekonują się do body. Rewelacyjnym rozwiązaniem jest body z długim rękawem. Ciało wygląda w nim subtelnie i bardzo delikatnie.

Szlafroki i piżamy

Satynowe szlafroki do złudzenia przypominają te, które uwielbiają nosić gwiazdy na co dzień! Satynę widzieliśmy na kwiecistych garniturach, koszulach i sukienkach. Taką narzutkę założysz również w dzień.

Czytaj dalej...

Vogue podzielił Polskę!

13 luty 2018 to data, którą zapamięta wiele osób. Tego dnia po raz pierwszy ujrzeliśmy okładkę Polskiego Vogue’a, która nie przyniosła wyłącznie samych zachwytów. Dlaczego tak na nią zareagowaliśmy? Na swój Vogue czekaliśmy bardzo długo. Jest to najsłynniejszy magazyn modowy, który dumnie prenumeruje ogromna liczba ludzi na całym świecie. Oprócz trendów informuje nas o nowinkach świecie kultury, urodzie i ludziach. Nic więc dziwnego, że wakacyjna zapowiedź Polskiego Vogue poruszyła sporą część kraju! Od czasu tej informacji wielokrotnie polemizowano na temat pierwszej okładki magazynu. Pojawiły się spekulacje na temat potencjalnych gwiazd i scenerii sesji.

 

Gwiazdy okładki

Ostatecznie na okładce pojawiła się Małgorzata Bela i Anja Rubik. Dwie silne osobowości, o których od dawna jest głośno.

Zarówno Gosia jak i Anja znane są z udziału na pokazach mody u największych projektantów świata. Mają na swoim koncie wiele okładek i sesji zdjęciowych w obiektywie wspaniałych fotografów. Okładka w Polskim Vogue nie jest ich debiutem. Małgorzata ma na swoim koncie okładki w Vogue Paryskim, Włoskim, Brytyjskim, Hiszpańskim, Niemieckim, Japońskim, Holenderskim, Australijskim, Tureckim, Ukraińskim, Tajlandzkim, Koreańskim, Meksykańskim i Portugalskim. Anja Rubik wystąpiła na okładkach Niemieckiego, Koreańskiego, Rosyjskiego, Hiszpańskiego, Japońskiego, Meksykańskiego, Chińskiego, Australijskiego, Tureckiego, Portugalskiego i Ukrańskiego Vogue. Nic więc dziwnego, że pierwsza okładka Polskiego wydania należy również do nich.

Sam wybór modelek nie wzbudził tylu kontrowersji jak sceneria i aranżacja okładkowej sesji. Wielu internautów zarzuca redakcji bardziej Rosyjski, aniżeli Polski wizerunek ze względu na Pałac Kultury i Nauki na drugim planie. Czytelników nie zachwyciła szaro-bura sceneria, efekt smogu, czarna wołga, „wychudzone” modelki w ciemnych ubraniach czy kadr. Wielu z nich twierdzi, że zdjęcie jest nudne, a lepsze wykonaliby osobiście. Uważają, że za mało tam mody, a sama fotografia prezentuje nieco komunistyczny charakter Polski.

Druga część odbiorców widzi w okładce szczerość i prawdę. To grono docenia redakcję, która idzie własnym torem, nie zakłamuje rzeczywistości i stawia na oryginalność.

 

Kto jest autorem okładki?

Autorem pierwszej okładki jest Juergen Teller, niemiecki fotograf przed którym pozował Marc Jacobs, Kate Moss, Kim Kardashian czy Rihanna. Dzieła Juergena cechuje naturalność i nietuzinkowość. Tak też interpretujemy pierwszą okładkę Polskiego Vogue – Warszawa bez retuszu.

Polacy mają zarzuty do pracy Juergena. Zarzucają fotografowi niewykadrowanie zdjęcia oraz ucięcie budynku. Niektórym nie podoba się również zaproszenie do współpracy…rodowitego Niemca!

Salma Hayek in W Magazine

A post shared by @ juergentellerpage on

@badgalriri

A post shared by @ juergentellerpage on

Dyskusje nie mają końca…Vogue poruszył każdego. Część Polski chwycił za serce, drugą część zniechęcił do dalszej prenumeraty. My z niecierpliwością czekamy na kolejną odsłonę magazynu!

fot. główna: vogue.pl
Czytaj dalej...

Wybieramy modne bluzy damskie – z kapturem i bez

Bluzy z asymetrycznym zapięciem

Pokazy światowych projektantów i kolekcje rodzimych producentów pokazały, że asymetria była modna w 2017 roku i jest też bardzo pożądana również w 2018 roku. Asymetria widoczna jest nie tylko w sukienkach zakładanych na jedno ramię, ale również w bluzach zapinanych na skośny zamek. Powszechnie spotykamy też bluzy z zamkiem a la ramoneska, ale również egzemplarze, w których zamek błyskawiczny pełni raczej funkcję ozdobną – tak jak to widać w bluzie zaprezentowanej poniżej. Wyrazistą kolorystykę dopełniono stylowymi zapięciami na napy i kapturem z szalowym kołnierzem. To rozwiązanie zapewnia szyi i karkowi ochronę przed zimnym wiatrem. Ściągacze utrzymują bluzę na właściwym miejscu. Nie bez znaczenia jest tu również kolorystyka wpisująca się w najświeższe modowe trendy.

Fascynację asymetrią widać również w przypadku jasnoszarej bluzy marki Bolf, wyposażonej w pionowo wszyty zamek błyskawiczny, celowo nieco przesunięty względem środka. Przyjemna dla ciała bawełna została wzbogacona od wewnątrz miłym materiałem, który zapewnia również większy komfort noszenia i poziom ciepła. Bluza jest nieco dłuższa i sięga do połowy uda. Nadaje się pod kurtkę podczas zimnych dni. Przedłużony stan pozwala lepiej chronić nogi przed zimnem i sprawia, że nie mamy tu problemu odsłoniętych nerek, co zdarza się w przypadku krótszych bluz. Ciekawymi elementami są też większe niż zazwyczaj ściągacze, zarówno na zakończeniu rękawów, jak i na dole bluzy.

Bluzy damskie zapinane na zamek

Bluzy z kieszenią typu kangurka to jeden z klasycznych modeli casualowych bluz dla kobiet. Wygodne zapięcie na zamek, obszerny kaptur regulowany troczkami w kontrastowej stylistyce to elementy doskonale znane miłośniczkom funkcjonalnych ubrań. Zaletą tego typu bluzy jest jej praktyczność – można ją szybko narzucić na siebie, na przykład na T-shirt, i wyjść z domu.

Jeśli chodzi o trendy, to w 2018 roku dużym powodzeniem cieszą się bluzy w kolorze marynarskiego granatu. Stonowana kolorystyka to jednak nie wszystko. Rozjaśnia ją napis wykonany w żywej barwie, jak również kontrastujące ściągacze stanowiące zakończenie kaptura. Od wewnątrz wszyto designerskie logo producenta oraz przyjemny dla ciała materiał kumulujący ciepło. Z przodu naszyto kieszonkę typu kangurka, która chroni dłonie przez zimnem.

Fanki dynamicznych barw zwrócą uwagę na bluzy w kolorze energetycznego turkusu, zachęcającego do aktywności fizycznej i wykorzystywania każdej wolnej chwili. Model wyposażony w kaptur sprawdza się także podczas większych chłodów – chroni głowę i uszy przed przewianiem. Ciekawym rozwiązaniem w przypadku tej bluzy jest biały nadruk uwidaczniający się dopiero w tym momencie, w którym rozepniemy zamek błyskawiczny.

 

Bluzy sportowe wkładane przez głowę

Na jesienne wieczory warto wybrać cieńszy egzemplarz wkładany przez głowę w melanżowej, szaro-białej kolorystyce. Pod spód można założyć T-shirt. Jeśli chodzi o wykończenie, sporą popularnością cieszą się bluzy z kontrastującymi lamówkami. Białe napisy z wyrazistą grafiką przyciągają spojrzenie. Bluza, dzięki gładkiemu materiałowi pozbawionemu zamka błyskawicznego i kieszeni, świetnie nadaje się pod cienką kurtkę.

Bluzy ze zdobieniami

Wśród najmodniejszych kolorów sezonu znajduje się marynarski granat. Nie mogło go więc zabraknąć również na bluzie. Producenci chętnie rozjaśniają go przy pomocy modnych napisów. W 2018 roku dużym powodzeniem będą cieszyć się modele z napisami w stylu vintage. W tym sezonie prawdziwy prym wiedzie kolor określany jako ultra violet. Obie te tendencje łączy poniższa bluza. Na jej zewnętrznej warstwie, na wysokości obojczyków, pojawia się dodatkowo dekoracyjne stebnowanie.

Bluzy do biegania – na jakie modele warto się zdecydować?

Współczesny siedzący styl życia nie sprzyja utrzymaniu kondycji ani ładnej sylwetce. Coraz więcej osób decyduje się wykorzystać czas wolny, aby zatroszczyć się o własne zdrowie. W tym celu wprowadza aktywność i ruch, biegając na świeżym powietrzu. W zmiennych warunkach atmosferycznych  jednym z bardziej praktycznych elementów garderoby jest bawełniana bluza, która chroni organizm przed wychłodzeniem. Modele z kapturem sprawdzają się podczas deszczu i chronią uszy przed zimnem. Wybierając bluzę do biegania warto unikać elementów, które mogłyby nam przeszkadzać w czasie ruchu, a więc na przykład kółeczka o-ringi czy elementy wypukłe, o które można zahaczyć ręką podczas biegu.

Wszystkie najważniejsze wymogi spełnia bluza w antracytowym kolorze. Ma ona praktyczny kaptur z regulacją i obszerny ściągacz u dołu. Przyjemny dla ciała materiał zapewnia odpowiedni poziom ciepła także podczas biegania w czasie zimnych poranków. Atrakcyjny napis pozwala w prosty sposób zbudować funkcjonalny i estetyczny zestaw.

Bluzy w różnej kolorystyce można znaleźć na stronie https://www.denley.pl/pol_m_Odziez-damska_Bluzy-2678.html.

Gładkie bluzy na co dzień

Dobrą propozycją na codzienne wyjścia ze znajomymi, koncert w plenerze czy wyjście do szkoły jest gładka bluza wkładana przez głowę w słodkiej pastelowej kolorystyce. Jej zaletą jest wygoda użytkowania, a także możliwość tworzenia atrakcyjnych zestawów poprzez zmianę dodatków i dołu stroju. Uniwersalny wygląd uzyskano dzięki pozbawieniu bluzy jakichkolwiek napisów. Warto dodać, że pastelowy róż będzie w tym sezonie święcić triumfy w świecie mody.

 

Artykuł sponsorowany.

Czytaj dalej...

Kobiecy test smartfona Honor 9!

Honor 9

Jakiś czas temu do moich rąk trafił elegancki smartfon od Honor 9. Na pierwszy rzut oka telefon cechuje bardzo atrakcyjny wygląd zewnętrzny, lekkość i szybkie działanie systemu operacyjnego. Postaram się sprawdzić jego możliwości. Nie będzie to typowa techniczna recenzja, a kobiecy test smartfona. Mam nadzieję, że się Wam spodoba. Zapraszam do lektury artykułu!

Pudełko

Honor 9 dostępny jest w sprzedaży od początku lipca. Otrzymałam go w eleganckim, białym pudełku wykonanym z matowego materiału. Przednia część opakowania została ozdobiona nazwą, natomiast z tyłu producent umieścił dane techniczne.

Po wysunięciu zewnętrznej części opakowania znajdziemy kolejne pudełko i bohatera testu. Już od pierwszego kontaktu wzrokowego ze smartfonem Honor 9 będziemy pozytywnie zaskoczeni jego jakością wykonania i designem.

Oprócz smartfonu dostajemy opakowanie z napisem „innovation by honor” i rysunkami oznajmiającymi to, co znajdziemy w środku. Ku zaskoczeniu, czeka tam na nas kolejne opakowanie kryjące sylikonowe etui na telefon. Jest prześwitujące, duży plus dla niego za ułatwione dojście do portu USB i audio. W pudełku znajdziemy także ładowarkę, przewód USB i szpilkę dzięki której otworzymy szufladkę na kartę SIM czy microSD. Niestety producent nie zdecydował się na dołączenie do zestawu słuchawek.

Wygląd zewnętrzny

Jak już wspomniałam, Honor 9 nie jest zwyczajnym z wyglądu smartfonem (przynajmniej dla mnie). Do testów otrzymałam kolor szary. Tył tego modelu mieni się w zależności od padającego światła co tłumaczy hasło Huawei: „the light catcher”. Telefon wykonano z kilku warstw szkła, co jest zarówno zaletą, jak i wadą o czym później.

Na tylnej części znajdziemy dwa płaskie obiektywy, lampę błyskową i laserowy autofocus.

Duży plus za to, że nie wystaje żadna z wymienionych rzeczy. Z przodu znajduje się kamerka, czujnik światła, przedni głośnik z wbudowaną diodą powiadomień.

Na dole umieszczono przycisk „home”, którym jednocześnie możemy odblokować urządzenie. Obok niego znajdują się podświetlane przyciski: cofania i powrotu do otwartych już aplikacji. Standardowe dla urządzeń z Androidem na pokładzie.

Co ciekawe, Honor 9 wyposażono także w port podczerwieni, dzięki czemu może on pełnić funkcję pilota RTV.

Na lewym boku smartfonu znajdziemy szufladkę na dual SIM (lub SIM + karta pamięci microSD), a na prawym przycisk włączania oraz ten odpowiedzialny za regulację głośności. Oczywiście nie mogło zabraknąć wejścia USB (typu C), wejścia słuchawkowego i standardowo głośnika w dolnej części smartfonu.

Honor 9 należy do sporych, ma bowiem 5,15-cali. Nie jest to jednak żadną przeszkodą w użytkowaniu.  Jego wymiary to 147,30 x 70,90 x 7,45 mm. Jeśli chodzi o wagę jest dość lekki (155 g), aczkolwiek np. Apple iPhone 7 waży 138 g. Samsung Galaxy S8 również waży 155 g. Dodatkowo fajnym atutem modelu są zaokrąglone krawędzie i materiał z którego został wykonany. Umożliwia on stabilne trzymanie go w dłoni.

Dane techniczne

Honor 9 wyposażono w pamięć masową 64 GB (opcjonalnie 128 GB) oraz 4 GB (opcjonalnie 6 GB) pamięci RAM i procesor Kirin 960. Model wyświetla obraz w rozdzielczości 1080×1920 pikseli (428 pikseli na cal). Wyposażono go w system Android 7.0 Nougat z nakładką EMUI 5.1. Standard karty SIM to nanoSIM. Smartfon posiada funkcję szybkiego ładowania, tj. Fast Charging. Bateria ma pojemność 3200 mAh. Maksymalna pojemność karty pamięci wynosi 256 GB, smartfon oczywiście oferuje łączność LTE.

Aparat

Ponad pięcio-calowy Honor 9 ma 3 kamery. Przednia kamerka ma 8 Mpx. Wyposażono ją w tryb portretowy czyli rozmycie otoczenia (tzw. głębia ostrości). Przesunięcie palcem po ekranie pokazuje nam różne tryby, m.in. zdjęcie panoramiczne, nagrywanie wideo w rozdzielczości 1920×1080, tworzenie panoramy 3D, tryb poklatkowy, standardowe filtry, ciekawy znak wodny wskazujący naszą lokalizację, temperaturę powietrza, datę lub dzień tygodnia (w stylu Snapchata). Dodatkowo robiąc zdjęcie możemy nagrać krótką notatkę audio co moim zdaniem jest pomysłowym i praktycznym dodatkiem. Jeśli chodzi o przednią kamerę i robienie sobie selfie nie zauważyłam tu wyjątkowo wybitnej jakości i ostrości. Nawet po wyłączeniu trybu upiększającego nie mogę doszukać się efektu „wow”. Mogło być lepiej.

Z tylną kamerką jest już lepiej, głównie w dzień. Jeden z aparatów ma 20 Mpx, drugi 12 Mpx. Mamy możliwość zrobienia profesjonalnego zdjęcia i ustawienia jasności, rozmycia i temperatury. Dodatkowo możemy nagrać profesjonalne wideo, zdjęcie panoramiczne (również 3D). Mamy także do dyspozycji różne tryby, w tym zwolnione tempo. Większości z nas zdarzyła się zapewne sytuacja w której szybko chcieliśmy zrobić zdjęcie, ale zanim odblokowaliśmy urządzenie, ta ważna chwila minęła. I tutaj z pomocą przychodzi nam świetna opcja, czyli włączenie aparatu poprzez dwukrotne przyciśnięcie przycisku zmniejszającego głośność.

Zdjęcia wykonane aparatem tylnym:

Z fleszem:

Kamera przednia:

Dźwięk

Dźwięk na słuchawkach nausznych wypada całkiem nieźle. Jest wyraźny, czysty i głęboki. Honor 9 pozwala nam poczuć się jak na koncercie. Bardzo przyjemnie słucha się tu niewątpliwie piosenek akustycznych.

Dzięki technologii Huawei Histen 3D możemy też trochę „pokombinować” w ustawieniach. Muzykę możemy odsłuchać za pomocą Audio 3D. Oferuje on dużo głębszy dźwięk, który słyszymy przestrzennie, z przodu lub blisko ucha.

Działanie aplikacji

Aplikacje działają szybko, nawet jeśli włączymy kilka na raz. Podczas mojego kilkunastodniowego testowania nie zauważyłam przycinania się czy spowolniania telefonu. Każda ikonka w Honorze 9 włącza się bardzo szybko, nie ma tu mowy o dłuższym „zastanawianiu się” telefonu i zawieszaniu. Dodatkowo smartfon się nie nagrzewa pomimo intensywnego użytkowania.

Bateria

Honor 9 wyposażono w baterię o mocy 3200 mAh oraz w poprawiający wydajność SmartPower 5.0. Bateria wytrzymuje przez cały dzień przy używaniu aplikacji typu social media, SMS-owaniu, dzwonieniu itp., czyli całkiem nieźle. Jeśli nie używamy „zjadaczy” baterii, telefon podziała dłużej. Dodatkowo możemy posiłkować się trybem oszczędzania energii i trybem ultra-oszczędnym, który z 10 godzin żywotności oferuje przedłużenie tego czasu do aż 26 godzin. Jeśli chodzi o ładowanie urządzenia, jest ono rzeczywiście szybkie. Smartfon posiada technologię SuperCharge, dzięki czemu krócej i skuteczniej ładujemy telefon. W krótkim teście zauważyłam, że jednej minucie przypada 1 procent naładowanej baterii.

Interfejs

Smartfon wyposażony został w interfejs EMUI 5.1., który jest odpowiedzialny za szybkość telefonu i prostotę w jego obsłudze. Ciekawą funkcją urządzenia są gesty knykciem. Używając knykci możemy przykładowo zrobić zdjęcie ekranu lub włączyć różne aplikacje. Co więcej, połączenia możemy odbierać za pomocą naszego głosu wydając jedynie krótkie polecenie.

Podsumowanie

Do zalet Honora 9 należy niewątpliwie przycisk odblokowujący, który został umiejscowiony w przedniej części telefonu i dodatkowo bardzo szybko reaguje na odcisk naszego palca. Już na początku recenzji pisałam o szklanej budowie Honora 9, która nie spisuje się w 100 % na medal. Wadą smartfonu jest odbijanie się palców na jego tylnej, szklanej części. Telefon przez chwilę wygląda efektownie, natomiast po kilku dotknięciach musimy go dokładnie przetrzeć. Ratunkiem jest tu na pewno etui, które niestety zasłania efekt „lusterka”. Do kolejnego minusa zaliczę ślizganie się telefonu (kiedy nie ma założonego etui) po powierzchni delikatnie pochyłej jak np. laptop. Należy uważać gdzie go zostawiamy, bo łatwo tu o upadek. Początkowo do wad telefonu należała również jego cena. Obecnie jednak możemy kupić go taniej, bo za około 1800 zł.

Ogółem mówiąc jest to bardzo dobry telefon posiadający wady jak każdy smartfon. Przekonuje mnie do niego świetny wygląd zewnętrzny, jasność i wyrazistość ekranu, wytrzymała bateria, szybki czujnik linii papilarnych i wiele fajnych funkcji. Natomiast nie zachwyciła mnie tu przednia kamerka, śliska i nieodporna na dotyk obudowa oraz w dalszym ciągu wysoka cena w Polsce.

Czytaj dalej...

Przebojowa Barcelona, czyli weekend w Katalonii

Jeśli wybierasz się na weekendowy wypad i szukasz miejsca, w którym nawet przez chwilę nie dopadnie Cię nuda, mamy dla Ciebie podpowiedź. Barcelona to jeden z najlepszych wyborów na szalony weekend, niezależnie od pogody. Masz ochotę poczuć gorący klimat z filmu Woody’ego Allena „Vicky, Christina, Barcelona”? Daj się porwać hiszpańskiemu temperamentowi tego niezwykłego miasta.

Wyjazd do Katalonii? Zarezerwuj nocleg w Barcelonie

Zanim wyruszysz na podbój tętniącej życiem drugiej stolicy Hiszpanii, warto się przygotować. Planowanie wycieczki należy rozpocząć od ustalenia dokładnego terminu i… zarezerwowania noclegu. Jeśli potrzebujesz dodatkowych udogodnień, hotele w Barcelonie oferują wiele możliwości dostosowania do potrzeb gości. Klimatyzacja, basen, fitness, parking czy restauracja w budynku – możesz wybierać wśród wielu możliwości ofert hotelowych.

Zamierzasz podróżować metrem? Najlepiej poruszać się po Barcelonie tym środkiem transportu – miasto jest świetnie skomunikowane, a oznaczenia w metrze niezwykle czytelne także dla obcokrajowców. Jeśli więc wybierasz się do Barcelony, a nie masz samochodu, zdecyduj się na hotel w pobliżu jednej ze stacji metra.

Śladem Gaudiego, czyli Park Guell, Casa Milla i Sagrada Familia

Być w Barcelonie i nie poznać architektury, która wyszła spod rąk Antoniego Gaudiego, to jak nie poznać miasta. Projektant działający w pierwszej połowie XX w. stworzył wiele budynków klasyfikowanych jako dzieła sztuki.

Na początek polecamy wybrać się do Casa Mila, czyli budynku stworzonego na potrzeby przedsiębiorcy Mili i jego żony. Dlaczego warto zacząć zwiedzanie właśnie od tej atrakcji? W budynku na wejściu dostaniesz przewodnik audio, który dokładnie przedstawi historię i twórczość Gaudiego, oczywiście ze wskazaniem na Casa Milę. Dzięki temu już na wstępie będziesz wiedzieć więcej.

Hiszpanie nazywają budowlę La Pedrera, czyli „kamieniołom” ze względu na to, że struktura budynku przypomina potężny blok skalny. Z kolei fasada obiektu kojarzy się z falami wzburzonego morza. W środku można poznać typowe aranżacje wnętrz pierwszych dekad XX wieku.

Kolejnym punktem obowiązkowym jest odwiedzenie kościoła Sagrada Familia. Gaudi poświęcił budowli ostatnie 15 lat swojego życia – był to okres, w którym architekt zajmował się już tylko sztuką sakralną. Prace trwają nieprzerwanie od 1882 roku i wciąż nie są zakończone. Całość konstrukcji, podobnie jak w przypadku innych jego dzieł, wynika z dogłębnej znajomości przyrody. Finezyjne kształty przypominające baśniowe, nienaturalne nieraz kształty są zawsze inspirowane strukturą prawdziwych roślin lub zwierząt.

Jeśli pogoda dopisze, warto odwiedzić także Park Guell. W środku można spacerować ciekawie ukształtowanym piętrowym ogrodem i podziwiać charakterystyczne balustrady ozdobione wielobarwną ceramiczną mozaiką. Tak, to właśnie w tym miejscu Barcelony najczęściej robi się zdjęcia do wrzucenia na Instagram.

Średniowieczne uliczki i churrosy, czyli Barri Gotic

Najpopularniejszą ulicą Barcelony jest oczywiście La Rambla. Zanim dojdziesz nią do wybrzeża, sugerujemy zwiedzić dokładniej otaczającą ją dzielnicę Barri Gotic. Podczas przechadzki wąskimi ulicami można podziwiać zabytkowe fragmenty murów miejskich jeszcze z IV wieku.

Spacerując deptakiem pełnym ulicznych straganów z pamiątkami i restauracji z tapasami, natkniesz się na punkty sprzedaży mięsa i wędlin, na przykład chorizo. Warto również wstąpić do jednej z tradycyjnych cukierni i spróbować słodkiego hiszpańskiego przysmaku – churrosów. Po godzinie 20.00 wybierz się do jednego z barów na sangrię, odwiedź bar tapas z tzw. pintchosami, czyli małymi kanapeczkami, lub restaurację z doskonałą paellą z kalmarami.

Na szczyt! Czyli wycieczka na Tibidabo i Montjuic

Jeśli zawsze, kiedy udajesz się w podróż, do plecaka pakujesz buty trekkingowe, a aktywny wypoczynek jest na liście priorytetów każdego weekendu poza miastem, to również nie będziesz zawiedziony. W Barcelonie możesz wybrać się na wspinaczkę na wzgórze Tibidabo. (A jeśli nie chcesz się przemęczać, wybierz się na górę funikularem, czyli kolejką górską).

Na szczycie znajdują się dwa kościoły o imponujących rozmiarach, usytuowane w taki sposób, że z daleka wyglądają jak jeden budynek. Niżej mieści się park rozrywki polecany jednak głównie rodzicom podróżującym z dziećmi.

Piękną panoramę miasta obejrzysz także ze wzgórza Monjuic. Po dotarciu na szczyt będziesz mógł zwiedzić Narodowe Muzeum Sztuki Katalonii z bardzo ciekawym zbiorem, zwłaszcza malarstwa sakralnego. Niżej znajduje się natomiast Magiczna Fontanna. W pobliżu mieści się również Fundacja Jeana Miro, gdzie obejrzysz surrealistyczne płótna niezwykłego malarza. Na te atrakcje potrzeba jednak nieco więcej czasu…

Jeśli urzekło Cię bogactwo atrakcji Barcelony, nie czekaj – już dziś zarezerwuj pokój w hotelu na AccorHotels.

Czytaj dalej...

Na Wielkanoc – pieczeń idealna

Pieczeń podana na stół jako danie główne podczas wspólnej uczty wygląda niezwykle efektownie. Ale wygląd to dopiero początek sukcesu. Prawda „leży… w środku” – dopiero po rozkrojeniu okaże się, czy pieczeń została właściwie przyrządzona. Ma być miękka i cechować się odpowiednią wilgotnością po upieczeniu. Solidny kawałek wymaga długiego pieczenia, więc mięso poddane wydłużonej obróbce termicznej może łatwo stracić soczystość.

Poniższe rady pomogą nam uniknąć wpadki i przygotować nie tylko soczystą, ale również wyjątkową w smaku pieczeń:

Wielkość i kształt

Jeśli zależy nam na soczystości mięsa, to koniecznie musimy wybrać większą porcję. Minimalna waga powinna wynieść 1 kg. W miarę możliwości starajmy się znaleźć kawałek posiadający regularny kształt.

Przed włożeniem do piekarnika warto mięso owinąć nićmi. Ważne, żeby nie były kolorowe, ale bezbarwne i bawełniane – na tyle trwałe, żeby nie zerwały się ani nie rozpuściły w trakcie pieczenia. Nici pozwolą zachować „zwarte” mięso, ale także osiągnąć foremny kształt, który pozwoli wypiec mięso równomiernie.

Obsmażamy

To niezawodna technika wielu szefów kuchni. Kawałek mięsa najpierw wrzucamy na bardzo dobrze rozgrzaną patelnię z olejem lub oliwą. Obsmażamy z każdej strony bardzo krótką chwilę. Jak krótką? Wystarczy, że smażona strona mięsa zmieni kolor. To będzie znak, iż białko wierzchniej części uległo ścięciu, co spowoduje utrudnienie wydzielania soków na zewnątrz w trakcie pieczenia. Ta technika jest przydatna zwłaszcza w sytuacji przyrządzania cięższych mięs jak wieprzowina. Oto, jak radzi na wielkanocny stół przyrządzić ją Piotr Murawski, szef kuchni Knorr: „Polecam pieczoną karkówkę w kruszonym pieprzu. Przyrządzenie tego dania zajmie tylko chwilę. Najpierw umyj mięso, osusz je papierowym ręcznikiem, a następnie posyp Przyprawą do mięs Knorr, która nada jej wyrazisty smak, oraz czarnym pieprzem ziarnistym. Możesz też zastąpić pieprz czarny kolorowym, by pieczeń zyskała niebanalny wygląd. Tak przygotowaną karkówkę obsmaż na patelni, następnie włóż ją do piekarnika. Jeśli chcesz, żeby mięso było idealnie soczyste i kruche, użyj do pieczenia specjalnego rękawa lub też folii aluminiowej. Gdy mięso się piecze, możesz zająć się przygotowywaniem dodatków. Świetnie sprawdzą się w tej roli grillowane warzywa, różnego rodzaju surówki, np. z papryki i tartych buraków, czy też ziemniaki z koperkiem. Gotowa karkówka smakuje równie wspaniale na ciepło, jak i na zimno, pokrojona w plasterki i podawana z pieczywem”.

Wielkanocna karkówka z kruszonym pieprzem

Składniki:

– karkówka – 600 g

– Przyprawa do mięs Knorr – 2 łyżki

– pieprz czarny ziarnisty – 5 łyżek

– olej – 3 łyżki

Sposób przygotowania:

Ziarna pieprzu pokrusz lekko w moździerzu. Mięso umyj i osusz.

Karkówkę posyp równomiernie przyprawą Knorr, by nadać jej wirazisty smak, a następnie pieprzem. Ziarna pieprzu dociśnij dłonią.

Mięso obsmaż na rozgrzanej patelni z każdej strony, a następnie wstaw do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i piecz przez 50 minut. Jeśli chcesz, aby twoja karkówka była jeszcze bardziej soczysta po obsmażeniu, upiecz ją w folii aluminiowej lub w rękawie do pieczenia.

pieczona_karkowka_w_kruszonym_pieprzu1

Marynujemy

Przyprawy mogą zagwarantować wyłącznie wspaniały smak? Otóż nie tylko! Suszone warzywa i zioła mogą pozwolić cieszyć się nie tylko wybornym aromatem, ale też innymi atrybutami naszej idealnej pieczeni.

„Marynaty to sprawdzony sposób na doprawienie mięsa. Jednak nie wszyscy wiedzą, że oprócz smaku poprawiają również strukturę naszej pieczeni, nadając jej nie tylko niesamowity zapach, ale również apetyczny wygląd. Trzeba pamiętać, żeby marynatę przyrządzać z przynajmniej jednym składnikiem zawierającym kwas – może to być ocet, sok z cytryny czy lekkie alkohole, jak wino lub piwo. Wybór przypraw należy do nas, ale trzeba pamiętać, by dobrać odpowiednie ich proporcje – w przeciwnym razie niektóre w nadmiarze mogą zdominować smak mięsa. A przecież mają inne zadanie – mają go podkreślić. Znakomicie pomoże w tym także Przyprawa do mięs Knorr, której składniki już zostały zestawione w odpowiednich proporcjach. Mięso należy marynować kilkanaście godzin, a większe kawałki można nawet dwie doby”

radzi szef kuchni Knorr, Piotr Murawski.

Karkówka będzie potrzebowała dłuższego marynowania, ale cierpliwość wynagrodzi fantastycznym smakiem. Będzie można się o tym przekonać, próbując przyrządzić ją według poniższej receptury.

Karkówka pieczona podana w sosie rozmarynowym

Składniki:

– schab karkowy – 1,5 kg

– Esencja do sosu pieczeniowego ciemnego Knorr – 1 szt.

– Przyprawa do mięs Knorr – 3 łyżki

– rozmaryn świeży – 2 gałązki

– czosnek – 5 ząbków

– olej roślinny – 130 ml

– musztarda francuska – 3 łyżki

– cebula szalotka, mała – 1 szt.

Sposób przygotowania:

Czosnek obierz i pokrój w plastry. Mięso ponakłuwaj cienkim nożem na około 2-3 cm, w powstałe „kieszonki” wsuń plaster czosnku. Czynność powtarzaj w miarę regularnie dookoła mięsa, rozkładając cały czosnek.

Przygotuj aromatyczną marynatę do mięsa – Przyprawę do mięs wymieszaj z 80 ml oleju, musztardą i posiekaną gałązką rozmarynu. Natrzyj nią mięso i zawiń w folię aluminiową. Karkówkę pozostaw co najmniej na jeden dzień w lodówce, aby marynata przeniknęła w głąb mięsa.

Po tym czasie mięso piecz w piekarniku rozgrzanym do 190°C przez około 120 minut. Po upieczeniu mięsa zbierz powstały sok – posłuży do przygotowania sosu.

Na rozgrzanym tłuszczu podsmaż posiekaną w drobną kostkę szalotkę. Dodaj posiekany rozmaryn, wlej 200 ml ciepłej wody (razem z sokiem z pieczenia mięsa). Dodaj esencję do sosu Knorr, dzięki której sos będzie gęsty i dobrze doprawiony. Całość dokładnie wymieszaj, upewniając się, że esencja zupełnie się rozpuściła. Wszystko razem gotuj dwie minuty. Mięso podawaj z sosem.

pieczona_karkowka_w_sosie_rozmarynowym1

… albo nacieramy

Jeśli nie zamierzamy marynować, przed pieczeniem można mięso po prostu natrzeć przyprawami. Pozwoli nam to uzyskać wyborny smak, ale także zagwarantuje mięsu rumiany kolor, który przyciągnie wzrok każdego gościa. Przyprawy do wieprzowiny i pikantnego kurczaka Knorr idealnie przywrą do pieczeni, udoskonalą smak i wygląd dania. Jak w przypadku świątecznej pieczonej szynki:

Świąteczna szynka pieczona

Składniki:

– szynka wieprzowa – 1,5 kg

– Przyprawa do wieprzowiny Knorr – 1 opak.

– sól peklująca – 3 łyżki

– miód – 3 łyżki

– pomarańcze – 2 szt.

– zmielone goździki – 4 szt.

– cynamon – szczypta

Sposób przygotowania:

Szynkę natrzyj Przyprawą do wieprzowiny Knorr oraz solą peklującą – tak przygotowana zachwyci intensywnością smaku. Mięso odstaw na dwa dni do lodówki.

Po tym czasie mięso obsmaż na patelni i wstaw do nagrzanego do 180°C piekarnika. Piecz pod folią aluminiowa przez około 60 minut.

Po tym czasie mięso posmaruj z wierzchu miodem z cynamonem i goździkami, otartą skórką z pomarańczy oraz wyciśniętym z nich sokiem. Piecz przez kolejne 30 minut, aż mięso będzie idealnie dopieczone, a miód na powierzchni delikatnie skarmelizuje się. Tak przygotowana szynka będzie soczysta w środku.

Smacznego!

Czytaj dalej...