Wybierz się w kulinarną podróż po smakach Poznania

Wiele osób kojarzy Poznań wyłącznie z koziołkami, które pojawiają się na ratuszowej wieży każdego dnia w południe. A to zaledwie jeden z symboli tego gospodarnego i przyjaznego miasta, które słynie też z oryginalnych potraw.

Mówi się, że jeśli chce się kogoś poznać, należy z nim zjeść beczkę soli. Na szczęście stolica Wielkopolski nie wymaga aż takich poświęceń, a miejscowe przysmaki, jakie czekają tu na turystów, są wyjątkowo pyszne.

Wybierz się w podróż z AccorHotels i przekonaj się, jak smakuje Poznań.

Poznań na słodko – nie tylko rogale świętomarcińskie

Ten rarytas znany jest w stolicy Wielkopolski od 1860 roku. Po czym poznać prawdziwy rogal? Wypiekany z ciasta półfrancuskiego ma kształt podkowy, a jego nadzienie składa się z białego maku oraz bakalii. Od 2008 roku rogale zostały oficjalnie uznane jako produkt tradycyjny i tylko te wypiekane zgodnie z oryginalną recepturą mogą dumnie nosić nazwę rogali marcińskich lub świętomarcinskich. Nie ma chyba w Poznaniu cukierni, która nie piekłaby ich z okazji Dnia Świętego Marcina, który przypada 11 listopada. Wtedy też sprzedaje się średnio 250 ton tych smakołyków. Na szczęście poznańskich rogali można spróbować nie tylko jesienią , dlatego też bez obaw warto rezerwować nocleg w hotelach w Poznaniu i przyjeżdżać tu przez cały rok. Jeżeli obawiasz się, że nie podołasz słodkiemu wyzwaniu, jakim jest niewątpliwie rogal marciński, możesz przekąsić sznekę z glancem, czyli drożdżówkę z lukrem, amerykany lub wafle, czyli andruty. Są też poznańskie rury – zawinięte kawałki z ciasta piernikowego, które tradycyjnie sprzedaje się w czasie oktawy święta Bożego Ciała, jednak można ich spróbować również w czasie jarmarków.

Poznań na słono – pyry z gzikiem i szare kluchy

Oprócz smacznych deserów w czasie kulinarnej podróży nie można pominąć innych poznańskich dań. Jeśli lubisz mięso, skosztuj bułki z metką (rozdrobnioną kiełbaską). W stolicy Pyrlandii – jak nazywana jest Wielkopolska – dominują potrawy ziemniaczane. Będąc w mieście, koniecznie zjedz pyry domowe z gzikiem (ziemniaki w mundurkach z białym serem, połączonym z tłustą śmietaną i  odrobiną koperku, cebuli oraz soli i pieprzu). Warto też skusić się na plyndze, czyli placki ziemniaczane z cukrem i kwaśną śmietaną oraz szare kluchy ze skwarkami i gotowaną kapustą. Czy wiesz, skąd wzięła się nazwa szagówki? To kopytka, które krojone są na skos, czyli po poznańsku „na szagę”. Na wielbicieli drobiu czeka kaczka po poznańsku, a wieprzowiny – golonka. Jeżeli wolisz zupy, spróbuj w ciemno ślepych ryb i parzybrody – z kapustą, ziemniakami, mięsem i włoszczyzną.

Jeden weekend w Poznaniu – czy kilka dni wystarczy, żeby skosztować wszystkich poznańskich wspaniałości? Każdy musi się o tym przekonać sam. Z pewnością wizyta w mieście, w którym czeka „wuchta” (w gwarze poznańskiej „mnóstwo”) atrakcji, będzie niezapomniana.

Możesz także zobaczyć